Warto posłuchać

Sevenstring.pl newsletter

Bądź na bieżąco!

T.C. Electronic g-major vs Rocktron Intellifex Blackface

20 marzec 2009 dodany przez Radek M

W niniejszym teście postaram się przybliżyć oba urządzenia, oraz napisać o ich mocnych i słabych stronach, jednak jak wiadomo pewnie kwestie są szalenie subiektywne, także nawet po przeczytaniu tego tekstu, wybór dla wielu nie będzie taki oczywisty :). Przy okazji zaznaczam, iż nie zamierzam przepisać „manuali” – skupię się zaś na porównaniu najbardziej przydatnych (w moim mniemaniu) i najczęściej używanych funkcji oraz brzmieniu obu urządzeń.

 

Garść najważniejszych danych technicznych

T.C. Electronic g-major:

  • Efekty: Delay, Reverb, Chorus, Flange, Tremolo/Vibrato, Pitch, Filter/Modulation, Compresor, Bramka Szumów  oraz Equalizer
  • Presety: 100 fabrycznych oraz 100 użytkownika
  • Przekaźniki pozwalające sterować zmianą kanałów we wzmacniaczu oraz innymi urządzeniami (Jack stereo)
  • Tuner chromatyczny działający w dwóch trybach (dokładniejszym ale wolniejszym – „Fine Tune”, oraz scenicznym – „Coarse”)
  • 24 bitowe przetwarzanie A/D – D/A
  • Wejście/Wyjście cyfrowe S/PDIF
  • Wejścia/Wyjścia analogowe – Jack 1” symetryczny 
  • Duży wyświetlacz, pokazujący większość przydatnych informacji jednocześnie
  • Interfejs midi (In, Out, Thru)
  • gniazdo na kontroler zewnętrzny
  • Zasilanie - bezpośrednio z sieci
  • Logiczny i uporządkowany rozkład przycisków oraz pokręteł na panelu przednim 

Rocktron Intellifex:

  • Efekty: Delay, Reverb, Ducker, Chorus, Pitch, Mixer, Hush
  • 24 bitowe przetwarzanie A/D – D/A
  • Presety: 80 fabrycznych oraz 80 użytkownika
  • Wejścia/Wyjścia analogowe – Jack 1” symetryczny
  • wyświetlacz pokazujący nam numer oraz nazwę presetu, oraz parametry podczas edycji
  • Interfejs midi (In, Out/Thru)
  •  Bypass urządzenia – gniazdo Jack 1” mono znajdujący się na panelu tylnim
  • Zmiana presetów (w tył lub do przodu) również za pośrednictwem gniazda Jack 1” stereo znajdującego się na panelu tylnim
  • Gniazdo zasilania PHANTOM
  • Gniazdo zasilania 9VA/1.1A
  • Logiczny i uporządkowany rozkład przycisków oraz pokręteł na panelu przednim 

Kwestie ogólne dotyczące technikaliów / wykonania

[title] Praktycznie od razu rzuca nam się w oczy, to iż Intellifex to o wiele prostsza jednostka, posiadająca podstawowe efekty oraz złącza. Trzeba oddać g-major’owi to, że pod względem swoich możliwości i funkcji, w które jest wyposażony „zjada” praktycznie całą konkurencje na śniadanie. Jednak nie powinno to przesądzać o naszym wyborze. Pamiętajmy o fundamentalnej zasadzie: „każdemu według potrzeb”. Większość gitarzystów nie wykorzystuje tylu funkcji i udogodnień, które oferuje g-major (czyli z jednej strony mamy solidny, acz użyteczny minimalizm Intellifexa, a z drugiej mnogość często przydatnych funkcji w majorze).

Intellifex wyposażony jest w procesor o mniejszej mocy obliczeniowej, co skutkuje tym, iż nie możemy uruchomić wszystkich efektów jednocześnie, pracują one w łańcuchach, które są do naszej dyspozycji. Przy niektórych dłuższych łańcuchach efektów spada dostępny czas delay’a czy ilość „głosów” w chorusie (jest ich maksymalnie dostępnych osiem). Jednak, jako były użytkownik powiem szczerze, że ten fakt nie przeszkadzał mi ani odrobinkę. W majorze może natomiast pracować do ośmiu efektów naraz, przy czym nie spada czas delay’a ani parametry żadnych innych efektów.

Intellifex posiada również gniazda switch, co bardzo może spodobać się gitarzystom nie chcącym się „zmidifikować” ?, jednak w takie udogodnienie jest wyposażona tylko wersja „Blackface”, późniejsze jak LTD czy Online już nie posiadały tych gniazd.

[title] Dla wielu wadą będzie to, iż Intellifex nie posiada gniazda relay-switch (w które wyposażony jest g-major), czyli przekaźników pozwalających na sterowanie preamp’em w naszym wzmacniaczu, albo jeszcze innymi urządzeniami. Jednak nie ma się co łamać, ponieważ najczęściej kupowanym i w gruncie rzeczy tanim sterownikiem jest Behringer FCB1010, który to już posiada na swoim pokładzie przekaźniki. Mając taki zestaw nie odczujemy ich braku w samym multi. Co więcej, takie rozwiązanie jest korzystne kiedy posiadamy wzmacniacz, który nie toleruje wspólnej masy w FootSwich’u (jak chociażby jeden ze sztandarowych dla siódemkowych metalurgów - Mesa Boogie Dual Rectifier) dlatego nawet posiadając g-major’a warto kupić też sterownik wyposażony w przekaźniki.

Brak wyjść S/PDIF w Rocktron’ie dla przeciętnego gitarzysty nie będzie żadną przeszkodą, jednak g-major wygrywa też dużym czytelnym wyświetlaczem (dzięki któremu mamy pełną i szybką kontrolę nad urządzeniem), zasilaniem bezpośrednio z sieci(nie musimy się martwić o plączące się zasilacze) czy tunerem. Akurat ten ostatni, nawet w trybie „Fine Tune” pozostawia wiele do życzenia, ale kiedy musimy szybko dostroić instrument jakoś się sprawdza.

[title] Ważną kwestią jest też wytrzymałość. Tutaj palmę pierwszeństwa dzierży Rocktron. Pomimo iż urządzenie jest proste, nie bał bym się o nie, gdyby zleciało mi z half-stack’a. O g-major’a obawiał bym się znacznie bardziej. Posiada gorszej jakości przyciski i potencjometry. Wynika to prawdopodobnie z tego że Intellifex to rodowity Amerykanin, a major jest niestety „made in China”. Także tutaj duży plus dla Rocktrona.

Obsługa

W obu przypadkach obsługa nie nastręcza zbyt wielu problemów. Szczególnie jeżeli miało się już do czynienia z niektórymi urządzeniami ze stajni Line 6. G-major’em steruje się bardzo podobnie jak Vettą, także kto nauczył się obsługiwać PODy lub właśnie Vettę, rozgryzie to urządzenie bez trudu i wczytywania się w instrukcje. Przyciskami wybieramy interesujący nas blok efektów/funkcji, a pokrętłami wartości, które zatwierdzamy przyciskiem - którym przy okazji jest całe pokrętło (parametr/edit).

Intellifex jako iż jest to starsze urządzenie, system edycji presetów ma rozwiązany inaczej. Operuje się nim trudniej (przynajmniej mi było na początku), z racji niewielkiego i raczej mało przejrzystego wyświetlacza i sposobu edycji. Tutaj z kolei każde pokrętło jest odpowiedzialne za inny dział w edycji parametrów urządzenia (Pokrętła: preset, function select, parametr select, parametr adjust).Obsługa, nie jest skomplikowana, bo Rocktron to proste urządzenie, ale trzeba do tego przywyknąć, no i troszkę jednak przyswoić sobie instrukcję.

Plusem majora jest natomiast duży i czytelny wyświetlacz.

[title] Przychodzą mi na myśl dwa spore plusy g-major’a. Są to: przycisk „Tap tempo” oraz zdecydowanie prostsza obsługa midi. Tap tempo jest niezastąpione kiedy chcemy używać delay’a i niestety wstukiwanie wartości parametru klasycznie jest nieporęczne w niektórych przypadkach. Co do obsługi midi, to g-major posiada funkcje „learn”, czyli do każdego presetu sam wyszukuje którym pedałem ekspresji ruszamy i jaką ma wartość CC do siebie przypisaną i właśnie ją ustawia. Nie musimy konfigurować sterownika zgodnie z tabelami w instrukcji, aby obsługiwał nam w urządzeniu parametr, major sam się tego „uczy”. Ponad to ustawiamy także to w jaki sposób urządzenie reaguje na wychylenie pedału, dzięki czemu mamy jeszcze więcej ciekawych możliwości wykorzystania pedałów ekspresji. Pod tym względem bajka i spory plus. 

Brzmienie

Czyli kwestia raczej fundamentalna…Oba urządzenia mają pełne prawo aby określać je mianem „profesjonalnych”, ponieważ brzmienia które oferują są bardzo wysokiej jakości. I tak też i tutaj każde z tych dwóch multi ma swoje plusy oraz minusy.

Intellifex wyposażony jest w efekty Delay, Reverb, Chorus, Pitch, Ducker oraz znakomitą bramkę szumów Hush. Efekty pogłosowe stoją na bardzo wysokim poziomie (nie odstając zupełnie od tego co oferuje TC), co w połączeniu z praktycznie 100% transparentnością działającego urządzenia daje bardzo dobre rezultaty. Co prawda nie mamy aż tylu parametrów do dyspozycji jak w majorze (chociaż ośmio-głosowy Delay to jest coś), jednak efekty które możemy uzyskać zdecydowanie można uznać za lepiej niż bardzo dobre. To samo się tyczy Chorusa, który moim skromnym zdaniem, jest ciekawszy niż ten który znamy z TC. Coś a’la lata osiemdziesiąte, no i ciekawe jest to że jest on aż ośmio-głosowy. Pitch również jest wart uwagi i jeżeli ktoś ma zamiar go używać, nie będzie zawiedziony. Całości dopełnia bramka szumów z której słynie Rocktron czyli legendarny Hush. Działa bardzo miękko, nie wpływając na nasze brzmienie w negatywny sposób, nie zjada również gainu. Według wielu muzyków, jest to jedna z najlepszych bramek szumów jakie kiedykolwiek powstały.

G-major zaś oferuje nam również znakomitej jakości efekty pogłosowe, jednak z większą możliwością edytowania parametrów. Jest ich po prostu więcej, przy czym są one naprawdę przydatne (np. parametr obcinający lub dodający górę w odbiciu delay’a). Chorus jest w porządku, jednak nie jest to ciepły analogowy chorusik, jeżeli ktoś na taki liczy, to się zawiedzie. Efekty typu Flanger czy Phaser są ciekawe, a ten drugi, to bardzo mocna strona tego urządzenia, jest bardzo ciepły i „analogowy”. Na pokładzie tego multi jest też ciekawe tremolo, Filtry (z których można zrobić coś w rodzaju kaczki), przydatny Kompresor, bramka szumów czy całkiem niezły Pitch. Ten ostatni pracuje także w trybie whammy, co za pomocą pedału ekspresji w naszym sterowniku midi pozwala na bardzo ciekawe wariacje. Bramka szumów jest raczej słabą stroną tego urządzenia, oczywiście słychać że działa, jednak także niestety dosyć mocno ją czuć. Equalizer jest bajerem, który w niektórych przypadkach również może być pomocny, chociaż osobiście prędzej zastosował bym osobny EQ analogowy.

[title] Widzimy zatem że Intellifex jest dużo „biedniejszy” jeżeli chodzi o ilość efektów, jednak posiada on wszystko czego przeciętny gitarzysta potrzebuje do szczęścia. Jeżeli chce się więcej, wygrywa major. Jakość brzmień które można wycisnąć z obu urządzeń zadowoli nawet co bardziej wybrednych. Rocktron ma jednak jeszcze tę niezaprzeczalna zaletę, iż jest całkowicie „przeźroczysty”, major natomiast jest wyczuwalny.

Wypada mi tutaj powtórzyć: „każdemu według potrzeb…”

Podsumowanie

Mam nadzieje że udało mi się pokazać, że wybór którego mamy dokonać, wymaga od nas znajomości własnych potrzeb, oraz zdolności wykorzystania sprzętu. Ktoś kto nie ma nerwów do miliona parametrów, które można ustawić w TC g-major może odnaleźć się w mniej złożonym Rocktronie Intellifex. Jeżeli chce się więcej i używa się wielu efektów, major wygrywa. Jednak trzeba brać również pod uwagę i wytrzymałość, która to jest lepsza w Rocktronie….Dlatego proponuje zadać sobie pytanie: „Czego tak naprawdę potrzebuje i na czym mi zależy”? Kiedy już uda nam się na nie odpowiedzieć wybór będzie dużo prostszy.