Warto posłuchać

Sevenstring.pl newsletter

Bądź na bieżąco!

Engl E530

1 lipiec 2009 dodany przez domas

W życiu większości gitarzystów co najmniej raz pojawia się myśl: a może by tak rack zamiast głowy? W końcu takie rozwiązanie daje ogromne możliwości w poszukiwaniu własnego brzmienia oraz doboru poszczególnych elementów zestawu. Ponadto, w przypadku sprzętu rackowego, dużo częściej jest spotykane się słowo „stereo”... Podstawą każdego zestawu jest przedwzmacniacz i końcówka mocy, które mogą stanowić całość lub być podzielone na dwa niezależne urządzenia. Dziś testom zostanie poddany przedwzmacniacz Engl E530.

Specyfikacja

[title] Engl E530 to rackowy, lampowy preamp o wysokości 1U. Oparty jest na dwóch lampach 12ax7. Według producenta, urządzenie posiada cztery kanały(Clean, Crunch, Soft Lead, Heavy Lead). Prawda jest taka, że posiada on dwa niezależne kanały oraz przełącznik Gain Low/High, który z czystego kanału robi crunch, a z lekkiego przesteru - mocny przester. W części Clean/Crunch mamy do dyspozycji trzypunktową korekcję barwy, potencjometry Gain oraz Volume. Ponadto znajduje się tam także przełącznik Bright, który podbija częstotliwości powyżej 2kHz. W części Lead zastosowano czteropunktową korekcję – środek został podzielony Lo Mid(okolice 500Hz) oraz Hi Mid(powyżej 1kHz). Oczywiście znajdują się tam także potencjometry Gain oraz Volume. Dodatkowo mamy do dyspozycji przełącznik Contour – wciśnięty delikatnie podbija częstliwości od 300Hz do 500Hz oraz 1kHz – 2kHz. Obok znajdują się przełączniki gain, kanałów oraz Preamp Defeat. Ten ostatni służy do pomijania preampu na drodze sygnału.
[title] Bardzo ciekawym i niekiedy przydatnym rozwiązaniem jest umieszczenie w tym preampie końcówki mocy stereo, która przy obciążeniu 4Ohmy daje moc 2x1.5W. Jest ona wyprowadzona do wyjścia słuchawkowego na przednim panelu. Można do niego podłączyć słuchawki lub też, jak zaleca producent, kolumnę gitarową. Należy tylko uważać, żeby nie wsadzać do końca jacków mono, ponieważ gniazdo wyjściowe jest stereo i może nastąpić zwarcie na jednym z kanałów końcówki.
Na tylnym panelu znajduje się aż 10 gniazd jack. Pierwsze dwa służą do wpinania kontrolerów nożnych. Jedno z tych gniazd steruje kanałami i gainem, a drugie funkcją Contour oraz Preamp Defeat. Obok znajduje się przełącznik trybu wyjścia słuchawkowe. Mamy do wyboru opcje: Routed To Guitar Cabinet lub Routed To Headphones or Hifi Cabinet – w drugim przypadku symulowana jest kolumna gitarowa. Następnie znajdują się tajemniczo podpisane wyjścia: Frequency Compensated Line Output. Tutaj również symulowana jest kolumna gitarowa. Wyjścia te służą do bezpośredniego wpięcia preampu w stół mixerski. Kolejne dwa gniazda to zwykłe wyjścia liniowe służące do podpięcia urządzenia pod końcówkę mocy. Obok znajduje się potencjometr podbijający sygnał wychodzący z preampu zarówno z wyjść liniowych jak i z wyjścia pętli efektów od 0 do 15dB. Dalej umiejscowione są gniazda pętli efektów oraz wejście Auxiliary input. Jest to drugie wejście sygnału do preampu, może pełnić rolę wejścia głównego, jednak po wpięciu kabla w Input na przednim panelu, zostaje ono odcięte.

Dobra, ale jak to gada?

[title] Już po podłączeniu przedwzmacniacza pod kolumnę 212 poprzez wbudowaną końcówkę powiedziałem: wow! Kanał czysty bardzo przyjemny, uniwersalny, z takim „dzwoneczkiem”. Bez problemu można wydobyć z niego zarówno ciemne, jak i bardzo jasne, wręcz szkliste brzmienia. Engl zdążył już nas przyzwyczaić do pięknych kanałów czystych i tym razem nie zawiódł. Po przełączeniu kanału w tryb High Gain dźwięk się zaczyna delikatnie „chrupać”. Jest podatny na artykulację, jednak brakuje mu trochę dynamiki. Bardzo dobrze dogaduje się z BB Preampem. Kanały Lead... Lejący się przester oddający PRAWIE każdą emocję. Trzeba uważać z ustawianiem potencjometrów Treble i Hi Mid, gdyż przy troszkę skręconych, dźwięk robi się mulisty, a przy troszkę odkręconych-siarzysty. Soft lead – na pewno nie można go nazwać delikatnym, choć do ostrego mu jeszcze troszkę brakuje. Heavy lead, czyli to co tygryski lubią najbardziej – uniwersalny, jednak dość nowoczesny przester na rytmy oraz śpiewny na solo.
Warto dodać, że ten przedwzmacniacz jest bardzo czuły na ustawienia potencjometrów. Przestawienie jednego choćby o milimetr niesie za sobą duże zmiany w brzmieniu.
[title] Dobra... a co się stanie jeśli podepniemy preamp pod lampową, stuwatową końcówkę na 5881? Magia! Aż chcę się krzyczeć z podziwu! Dynamika, czyli to czego zabrakło wbudowanej końcówce. Kanał czysty dostaje „tego czegoś”, zaokrągla się w niższych i wyostrza w wyższych rejestrach. Crunch nabiera świeżości oraz zyskuje to, czego mu wcześniej brakowało. Kanały Lead... Lejący się dźwięk oddający każdą emocję. Mocniejsze przestery zyskują także na potędze.
Jednym słowem: brzmienie na tak!

Próbki

Do nagrania próbek użyłem gitar Schecter C-7 BJ na przystawkach Seymour Duncan Blackouts, LTD SC607B oraz kolumny Noisybox 212pro na głośnikach Eminence Legend V12. Do dwóch próbek użyłem dodatkowo końcówki mocy ze wzmacniacza Bash Sidewinder Triple MKIV.

lo_gain_clean_ltd.mp3

lo_gain_clean_schecter.mp3

hi_gain_clean_ltd.mp3

hi_gain_clean_schecter.mp3

lo_gain_lead_ltd.mp3

lo_gain_lead_schecter.mp3

hi_gain_lead_ltd.mp3

hi_gain_lead_schecter.mp3

hi_gain_lead_ltd_contour_off.mp3

hi_gain_lead_schecter_contour_off.mp3

hi_gain_lead_ltd_sajd.mp3

hi_gain_lead_schecter_sajd.mp3

Podsumowanie

Engl E530 to świetny preamp w bardzo przystępnej cenie jak na urządzenia rackowe. Jego brzmienie powala! Nadaje się również do ćwiczeń w domu dzięki wbudowanej końcówce. Napis „Modern Rock” na przednim panelu nie znalazł się tam bez przyczyny, gdyż właśnie w nowoczesnych klimatach E530 czuje się najlepiej. Jednak nie można mu zarzucić, że jest mało uniwersalny i nastawiony na jeden styl. Można by mówić o nim prawie w samych superlatywach, ale... Ale ma też jedną, poważną wadę: brak interfejsu MIDI. Jest to wręcz niedopuszczalne w ówczesnym sprzęcie z przeznaczeniem do racka. Z drugiej strony bez problemu można zamówić urządzenie, które będzie sterowała preampem, a samo będzie odbierało sygnały MIDI, jednak to niestety też kosztuje. E530 jest na pewno godny uwagi, jednak przed jego wyborem należy się zastanowić czy brak MIDI nie stanowi problemu.