Warto posłuchać

Sevenstring.pl newsletter

Bądź na bieżąco!

Electro-Harmonix Flanger Hoax

28 wrzesień 2009 dodany przez dom?n

Zawsze byłem pełen podziwu dla prostych designów. Dla wszystkich efektów, które sprowadzały się do jednego pokrętła, może do tego pstryczka i tyle. Uwielbiam wręcz prostotę bez prostactwa, dzięki której szansa zepsucia sobie brzmienia malała o kilka długości. Jeden Small Stone portafił zagrać na milion sposobów, MXR Phase 90 na kolejny milion, a oba zawsze brzmiały przerewelacyjnie. No i tu pojawia się klops: EHX Flanger Hoax wcale taki prosty nie jest. Wręcz przeciwnie, jest arcytrudny i na pierwszy rzut oka... Zapowiada się na twardy orzech do zgryzienia.

Kostka, a właściwie wielki kawał kości, w pierwszej konfrontacji jest bardzo przyjemna. Rozmiarem odpowiada innym klasykom ze swojej stajni, jak Polychorus czy Memory Man. Napakowany jest za to niespotykaną ilością gałek i gniazd jack. W pudełku oczywiście dostajemy dedykowany zasilacz - standard w przypadku większych EHXów. Tym bardziej zrozumiała rzecz, jeśli wziąć pod uwagę nie do końca standardowe zasilanie 18V. Ponadto w komplecie znajdują się dwie płytki z prezentacją oferty producenta i anglojęzyczną instrukcją. Brak polskiej instrukcji może nieco przeszkadzać, jednak można pobrać jej elektroniczną wersję ze strony dystrybutora (http://kisielewski.home.pl/kisielewski/assets/instructions/flanger_hoax.pdf). Podłączenie zasilacza jest sygnalizowane osobną diodą, dioda oznajmiająca działanie efektu jest usytuowana po przeciwnej stronie efektu, co zupełnie nie przeszkadza w rozeznaniu się na scenie czy efekt działa czy nie.

[title] Flanger Hoax to w zasadzie kilka efektów w jednym. I to nie tylko z powodu mnogości brzmień jakie można za jego pomocą osiągnąć, ale również z racji swojej konstrukcji. W przeciwieństwie do innych podobnych kostek mamy tu do czynienia z dwoma niezależnymi sekcjami phasera, które możemy ustawić zupełnie niezależnie od siebie, miksować je ze sobą i w ten sposób otrzymywać praktycznie nieskończone ilości brzmień. Sekcja Fixed Phaser odwraca sygnał w fazie o 240 stopni i jest to wartość stała. Druga, Swept Phaser odwraca sygnał o wartość wybraną potencjometrem - od 240 stopni do aż 990 stopni. Ponadto pięcipozycyjnym obrotowym switchem wybieramy przefazowanie dźwięku lecącego przez tor opóźniający - do wyboru mamy 0 stopni, 90 stopni, 180 stopni, 240 stopni a także stałą wartość która możemy ustawić potencjometrem - efekt wtedy nie oscyluje, a Swept Phaser staje się stałym phaserem. Do tego każda z sekcji Phasera posiada swoją linię opóźniająca, regulowaną osobnymi pokrętłami Delay Amount. Brzmi prosto? No właśnie... A to jeszcze nie koniec. Stopień miksu sygnałów przetworzonego i nieprzetworzonego regulujemy gałką Blend, chociaż można też skorzystać z rozbudowego systemu wyjść, gdzie znajdziemy standardowe wyjście sygnału miksowanego wspomnianą gałą Blend, ale też osobne wyjście dla zmodulowanego i niezmodulowanego dźwięku. Dodatkowo w arsenał naszych możliwości oddano też przełącznik Wet/Off/Swpt, który decyduje gdzie kieruje się sygnał opóźniany pokrętłem Feedback - Wet kieruje go do obu phaserów, Swpt jedynie na sekcje Swept Phaser a Off odcina go w ogóle (wspomniana gałka sprzężenia zwrotnego - Feedback - w tym trybie nie działa w ogóle). Do tego ta sama sekcja może pracować w trybie logarytmicznym lub liniowym (przełącznik Response). Obie sekcje phasera mogą być również odłączone osobnymi przełącznikami.

Efekt jest zdecydowanie skierowany do zaawansowanych użytkowników. Większośc czytelników najpewniej nie zrozumiało mojego opisu funkcji, i absolutnie mnie to nie dziwi, bo sam mam z tym niemały problem. Bez zrozumienia wszystkich funkcji efektu obsługa będzie przypominać chodzenie w ciemnych okularach po nieoświetlonej piwnicy. Electro-Harmonix zawsze kojarzył mi się z efektami, które obsługiwało się intuicyjnie i prosto, nawet jeśli wyposażony w więcej niż jedno pokrętło to jednak przejrzysty i zrozumiały. W tej kwestii Flanger Hoax niestety taki nie jest, co nieco kole mnie w oczy - ale można też zapomnieć o pochodzeniu kostki i zagłębić się w poszukiwanie brzmienia. Które wcale słabe nie jest.

[title] Z racji swojego działania nie jest to efekt przypisany na stałe do gitary. Można go używać praktycznie z każdym instrumentem: klawiszami, basem, wokalem, a pewnie nawet i lirą korbową jeśli starczy wam chęci do eksperymentowania. Ograniczeniem jest wyobraźnia, ona ogranicza też możliwości brzmieniowe Flanger Hoaxa. Poza zwykłym phaserem można wykręcic brzmienia flangerowe, chorusowe, vibratowe a nawet ring modulatorowe, nie wspominając już o kilogramach noisowych, psychodelicznych sprzężeń zwrotnych i grania na samym efekcie zamiast na gitarze. Znamienne jest to, że po wpisaniu na YouTube "Flanger Hoax" wyskoczą nam przykłady głównie nietuzinkowych, psychodelicznych brzmień, bo właśnie w takich sprawdza się on najlepiej. Jeden z moich znajomych określił ten efekt jako 'studyjny' i coś w tym faktycznie jest. Z racji braku przełączalnych presetów, jesteśmy skazani na korzystanie z jednego ustawienia. Jest to dla mnie trochę niezrozumiałe, ale taka już filozofia stajni Mike'a Matthewsa. Jedynym odstępstwem od normy dotychczas jest Stereo Memory Man with Hazarai, jednak ten jest efektem cyfrowym, a Flanger Hoax pozostaje 100% analogowy i to może być wytłumaczeniem mojego zarzutu. W zastosowaniach studyjnych potrzeby korzystania z różnych ustawień nie ma, za to elastyczność Hoaxa jest absolutnym bajerem i pozwala na nieskończoną edycję brzmień.

choruscore.mp3

dense_flange.mp3

oscymasakra.mp3

parawahwah.mp3

synthflange.mp3

total_vibrato.mp3

vibrachor.mp3

Jak już wcześniej wspomniałem - nie jest to prosty efekt plug&play, nie jest to też intuicyjna kostka która w każdym ustawieniu zagra wspaniale. Jeśli chcesz tylko phasera lub tylko flangera - EHX oferuje kostki, które są klasyką samą w sobie i sprawdzą się w tym zastosowaniu lepiej. Jeśli masz jednak ochotę na zdefiniowanie swojego soundu najprecyzyjniej jak tylko się da - to Flanger Hoax jest zdecydowanie dobrym wyborem. Ale przygotuj się na długie poszukiwania, bo możliwości które otwiera ta kostka są niewyczerpane. Ogranicza Cię tylko wyobraźnia i... cierpliwość.

Za użyczenie sprzętu do testów dziękujemy polskiemu dystrybutorowi efektów EHX, firmie Kisielewski.