Warto posłuchać

Sevenstring.pl newsletter

Bądź na bieżąco!

AC Booster i BB Preamp, test maluszków Xotic'a

17 luty 2009 dodany przez Sinner

Amerykański Xotic Effects, jest nową pozycją na naszym rynku. Pomimo dostojnej aparycji i gładkim konturom, w dość niedyplomatycznym stylu, z wielkim hukiem wtargnął na krajowy rynek, wywołując spore zamieszanie. Marka Xotic jest kolejnym dzieckiem słonecznej Kalifornii, która już przy pierwszym zetknięciu autorowi testu zafundowała permanentny wzwód i zaszczepiła w nim respekt. W pierwszej z dwóch odsłon sagi, zajmiemy się kompaktowymi maleństwami z oferty tejże firmy.

[title] Oba testowane efekty, zwierają się w małych, uroczych skrzyneczkach z odlewanego aluminium o wymiarach 112mm X 60mm X 50mm, ubrane w żywe, jarzeniowe kolory – odpowiednio BB Preamp intensywna czerwień, AC Booster kanarkowa żółć. Cechą wspólną obu maleństw jest system kontroli parametrów barwy – Gain, Volume, Treble, Bass, z czego parametry odpowiedzialne za korekcje pasm, w odróżnieniu od większości efektów dostępnych na rynku wyposażanych w filtr górno/dolno przepustowy, tu są aktywne, umożliwiają zarówno dodanie konkretnych częstotliwości, jak również ich zdjęcie.

[title]

W centralnej pozycji korektorów wyczuwamy mały klik zaznaczający punkt neutralny korekcji. Ponadto wspólne jest ułożenie gniazd wejściowych/wyjściowych, gniazda zasilacza sieciowego (standardowe gniazdo 2,1mm, 9VDC konsumpcja rzędu 6mA), oraz dostęp do baterii zasilającej, do którego przyzwyczaili już nas producenci butikowych efektów, czyli poprzez odkręcenie czterech śrubek skrywających PCB z układem. Oczywiście dopełnieniem i swoistym must have tej półki efektów jest true bypass z sygnalizacja stanu za pośrednictwem sporej 5mm diody LED.

  [title]

Oba efekty są bardzo ciche, dzięki wysokiej klasie komponentom, wśród których widać charakterystyczne tantalowe kondensatory i maciupkie, ceramiczne rezystory (skąd oni biorą takie maleństwa???). PCB obu efektów częściowo przykryte jest czarnym mazidłem, skutecznie maskującym wartości niektórych podzespołów. Zatarte są również oznaczenia wzmacniaczy operacyjnych, uniemożliwiając tym samym ich identyfikacje, wszystko to by ograniczyć zjawisko kopiowania.

[title]

Gdybym napisał, że AC Booster to typowy, czy klasyczny efekt z grupy OD to bym wyszedł na kompletnego idiotę, a to, przez to, że dzięki aktywnej korekcji obu maluchów kreowanie barw jest praktycznie dowolne. Faktycznie, zakres gainu AC mieści się w standardzie gatunku, ponadto to co jest dla mnie wyznacznikiem klasy i skill'u konstruktora to to, że gałka drive działa w całym zakresie, od czystego boostu, do masywnego, bogatego i dynamicznego overdrive'a. Praca aktywnej korekcji również daje nam pole do kreatywności, od czystych, przezroczystych tonalnie pastiszy, do kolorowych zabaw w malowane kredki ;)

AC Booster, ze swoją stosunkowo prostą gałkologią, pod kątem uniwersalności zawstydził większość efektów ze swojej grupy jakie testowałem, komu potrzebny jest efekt z 10 subtelnie zmieniającymi charakter barwy pstryczkami, gdy czterema gałkami możemy nakreślić praktycznie każdy typ brzmienia, od suchego, klikającego TS'a, poprzez słodki treble booster, kończywszy na zmasowanym, kartonowym, przytłuszczonym delta blues? 

[title]

BB Preamp to mój ziomal! Tu nie ma miejsca na krytykę, bo w tym efekcie jestem absolutnie zakochany. To co czyni ten efekt w moim mniemaniu idealnym, poza samym ziarnem efektu, to odpowiedź na dynamikę zabiegów kostką. W 1/3 zakresu gałki gain mamy już spory wygar, który w zestawieniu z mostkowym przetwornikiem mojego MusicMana (D-Sonic), daje sporo mięsiwa, lecz gdy zaczniemy miękko kostkować efekt kapitalnie się oczyszcza! Jest to dość powszechne, że po skręceniu gałki volume w gitarze, gain ze wzmacniacza, a także dość sporej części efektów z grupy OD i DS traci na intensywności, ale sterowanie grubością ziarna w takim zakresie samym kostkowaniem, bez kręcenia gałą w gitarze, to jest po prostu klasa proszę Pana!

[title]

Coś co mnie również zachwyciło, to tak jak w przypadku AC Boostera, gałka gainu w BB również działa w pełnym zakresie, od clean boostu do wysoce nasaturowanej, zmasowanej i naznaczonej brytyjskością barwy rzeźni. Moje ulubione nastawienie, które towarzyszyło mi przez większą część trzytygodniowego testu to gain na 1/3 do połowy zakresu, treble na 2/3 z basem na 3/4 i nigdy nie byłem bliżej barwy Satrianiego z inspirowanej bluesem płyty „Joe Satriani” niż teraz. Przyznam, że BB Preamp zreformował mój pogląd na efekty typu distortion, które to wcześniej były dla mnie synonimem definicji bzyczącego gówna zabijającego wszystko dookoła, łącznie z sednem – czyli brzmieniem. Gorąco polecam jazdę testową.

[title]

To co należy podkreślić, to fakt, że oba z wymienionych efektów nawet przy skrajnych nastawieniach pozostawiają całą słodycz z brzmienia naszej gitary, każda pozycja selektora przetworników jest wyraźnie słyszalna i objawia się wyraźną zmianą charakterystyki brzmienia. Cudowne uczucie i wielki respekt dla twórców, oba efekty nie zabijają tonu, natomiast fantastycznie go wzbogacają swoim charakterem. Kolejną, bardzo istotną cechą obu efektów, którą należy wyraźnie podkreślić to headroom obu efektów.

[title]

Barwa zarówno BB, jaki i AC jest niemalże trójwymiarowa, zupełnie jak dobre perfumy, gdzie w miarę przestrzeni czasowej delektując się znajdujemy kolejne warstwy, bez trudu można wskazać palcem konkretne pasma, góra jest górą, a nie uciętym dolnym odcinkiem pasma, a niskie częstotliwości dumnie dodają, czy może dopełniają charakter reszty, zero mułu, mnóstwo soczystego i sprężystego basu, który nie przysłania reszty, niesamowite wrażenie... 

[title]

Powyższy tekst nie ma charakteru walki na noże pomiędzy dwoma efektami z katalogu, dlatego nie mam zamiaru wskazywania konkretnego zwycięzcy. Oba efekty mają swoje zalety i miejsce w szeregu, aczkolwiek BB Preamp zdecydowanie bardziej wpasował się w moje ego i od paru dni jest gwiazdą mojego zestawu. Przyznaje bez zażenowania, że w BB jestem absolutnie zakochany i chce mieć z nim dzieci, chętnie wypisałbym na nim swoje nazwisko, gdybym je tylko miał...


Sprzęt do testów dostarczyła Firma Muzyczna, dziękujemy i pozdrawiamy.

Tu możesz zadać dodatkowe pytania >>kliknij mnie<<