Warto posłuchać

Sevenstring.pl newsletter

Bądź na bieżąco!

Musikmesse 2010 - Jaden Rose Guitars

5 kwiecień 2010 dodany przez Leon

W czasie zwiedzania hal Musikmesse naszą uwagę przykuło niewielkie stoisko po brzegi wypełnione gitarami. Przykuło dlatego, gdyż wprawne oko redaktora niskostrojonego portalu jest tak nastrojone, aby natychmiast wyławiać gitary z „odpowiednią” ilością strun :) Nasze zainteresowanie nie uszło uwagi dwóch pracowników firmy i już po chwili wiedzieliśmy o wytwórcy tych cudeniek całkiem sporo.

Jaden Rose Guitars jest firmą lutniczą, stacjonującą w Cambridge i skupiającą się na produkcji stosunkowo niewielkich ilości instrumentów najwyższej klasy. Corocznie pracownię Jadena opuszcza nie więcej niż 200 gitar, stworzonych z wykorzystaniem zarówno ogromnego doświadczenia pracowników, jak i dobrodziejstw technologii CNC. Całość produkcji odbywa się w jednym warsztacie – żadne prace nie są zlecane podwykonawcom. Każdy instrument przed wysłaniem w świat jest dokładnie sprawdzany i regulowany przez Jadena osobiście.

Sevenstring.pl Tyle dowiemy się również ze strony producenta. A jak się to ma do rzeczywistego kontaktu z instrumentami? Pora na przygarść wrażeń osobistych! Na targach ograć można było trzy siódemki: dwa dość standardowe instrumenty (2xHB, mostek tremolo, standardowa skala) i jeden arcyciekawy, który na dłużą chwilę zagościł w naszych rękach i sercach :)

Sevenstring.pl Perełką tą jest model Multiscale, wykonany z zastosowaniem technologii fanned frets i układem elektrycznym, który wprawił nas w nerwowy chichot. Na pokładzie wylądowały bowiem… cztery single DiMarzio Blaze Middle pospinane w dwa humbuckery z możliwością rozłączenia cewek.  Zastosowanie takiego układu jest w pewnym sensie narzucone nachyleniem mostu, niemniej efekt brzmieniowy jest jak najbardziej satysfakcjonujący. Wykonanie i wykończenie instrumentu też nie pozostawia nic do życzenia – jest minimalistycznie do bólu, ale klasę i jakość widać na każdym centymetrze kwadratowym powierzchni wiosła.

Sevenstring.pl Pozostałe dwie gitary,  nie wywołały w nas takiego zachwytu (widzę wyraźną analogię między siódemkowcami, a ludźmi potrzebującymi coraz silniejszych dawek emocji, po jakimś czasie zwyczajność już nie wystarcza ;)), chociaż ich konstrukcja była zdecydowanie bogatsza w cieszące oko detale i pięknie się prezentujące drewna (top z wenge jest czymś co trzeba zobaczyć na żywo). Nie można jednak powiedzieć o nich nic złego (poza tym, że były takie zwykłe jeśli chodzi o specyfikację ;)), każdy instrument był najwyższych lotów.

Sevenstring.pl Poza ERG na stoisku było też wiele pięknych szóstek, jednak nasza przedłużona przygoda z siódemkami i długa rozmowa z ekipą JRG ograbiła nas z dużej ilości naszego towaru deficytowego – czasu. Tego na targach brakowało nam najbardziej ;) Jaden okazał się miłym i kontaktowym człowiekiem, otwartym na realizację różnych nietypowych pomysłów z którymi przychodzą do niego muzycy. Jako jeden z niewielu naszych targowych rozmówców, świetnie orientował się w bolączkach uwierających niskograczy i miał swoje koncepcje na ich uśmierzanie. Podzielił się także z nami informacją, że właśnie pracuje nad pierwszą w swojej karierze seryjną ósemką.

Sevenstring.pl Nasz szalony entuzjazm ostudziły nieco ceny, plasujące się raczej w przedziale „dobra zachodnia lutnicza robota”.  Czyli powyżej 2 tysięcy euro. W zależności od tego co sobie zamyślimy w ramach naszego projektu cena ta może ulegać dość poważnemu wzrostowi. Jak zresztą zauważyliśmy na innych lutniczych stoiskach, usługi naszych rodzimych lutników są niezwykle tanie w porównaniu do usług kolegów po fachu pracujących na zachód od Odry. Mimo tego, jeśli ktoś szuka naprawdę świetnie wykonanego instrumentu – polecamy Jaden Rose Guitars z pełnym przekonaniem. I przyznajemy sevenstringowy znak jakości.