Warto posłuchać

Sevenstring.pl newsletter

Bądź na bieżąco!

Musikmesse 2010 - Adam Hall

15 kwiecień 2010 dodany przez Leon

Pierwszym stoiskiem na którym zagrzaliśmy miejsca na dłużej, było stoisko firmy umiarkowanie związanej ze sprzętem gitarowym. Na ekspozycji wielkości województwa śląskiego, sprzęt gitarowy zajmował mniej więcej tyle miejsca co Bytom w rzeczonym województwie ;) Co zatem sprawiło, ze zatrzymaliśmy się tam na dłużej i unieśliśmy kolektywnie brew? Sprzęt o podwyższonym stopniu oryginalności oczywiście :) Zapraszamy na szybką relację ze stoiska firmy Adam Hall.

Adam Hall jest niemiecką firmą dystrybucyjną i produkcyjną, zajmującą się szeroko pojętą branżą pro-audio. W katalogach można znaleźć produkty w zakresie od wtyków i kabli połączeniowych, przez systemy nagłośnieniowe, flightcase’y (SKB), głośniki (m. In. Eminence) po koncertowe systemy ochrony okablowania. Oraz efekty i narzędzia mało znanej, ale arcyciekawej firmy Palmer Audio. I na nich właśnie spoczęło nasze czujne redaktorskie spojrzenie.

Poza paletą standardowych efektów gitarowych typu booster (ciekawy, bo umożliwiający ustawienie dwóch poziomów podbicia), overdrive, distortion czy compressor, Palmer produkuje też całą serię switcherów umożliwiających podłączanie wszystkiego do wszystkiego ;). Przykład pierwszy z brzegu (dosłownie – pierwsza gablota z brzegu stoiska ): Two In One, pozwalający przełączanie się między dwoma wzmacniaczami, podpiętymi do jednej kolumny. Zasada działania jest prosta – gdy jeden wzmacniacz jest aktywny, drugi zostaje przełączony na „dummy load” wbudowany w Two In One co zapobiega jego spaleniu. Korzyść jest raczej oczywista – jeśli potrzebujesz dwóch pieców, nie musisz koniecznie używać dwóch paczek. Twój kręgosłup Cię pokocha ;)

Kolejnym ciekawym urządzeniem jest Trinity – switcher pozwalający na podpięcie trzech instrumentów do jednego wzmacniacza, i udostępniający regulację głośności w celu wyrównania różnic w poziomie wyjściowym gitar.

Skoro podłączamy wszystko do wszystkiego to mamy też Triage – tutaj koncepcja jest odwrotna :) Trzy piece i jedna gitara. Można przełączać między wzmacniaczami, lub korzystać z wszystkich na raz.

To, co naprawdę zwróciło naszą uwagę, to urządzenie o przydługim oznaczeniu kodowym i mocno mylącej nazwie – PCABSW412 Cabinet Switcher. Że oznaczenie przydługie to widać na rzut oka numer jeden. To że nazwa myląca, no cóż, ustrojstwo służy nie do przełączania paczek, a do przełączania głośników w paczce :) Testowaliśmy to rozwiązanie na żywo (za pomocą udostępnionego w tym celu zestawu head Yerasov Detonator plus paczka załadowana dwoma głośnikami Eminence, o których za chwilkę oraz gitary Amfisound – w tym miejscu powinna Was zacząć zżerać zazdrość ;)) i dość łatwo wyobrazić sobie jego praktyczne wykorzystanie w czasie nagrywania (kompletny brak sygnałów z innych źródeł niż pożądane).

Ponadto na stoisku prezentowano całą linię cab simulatorów (sztuk trzy, dwie mono, jedna stereo), DI Boxów (w tym jeden lampowy i jeden zaprojektowany specjalnie z myślą o reampingu), przypominający czołg zasilacz efektowy (12 gniazd, z czego dwa na 18V, jedno na 12V a dwa inne z przełączaną polaryzacją) oraz jeszcze więcej splitterów i innych urządzeń o tajemniczym przeznaczeniu.

Ostatnią pozycją na którą zwróciliśmy uwagę, jest Pocket Amp – malutki, pancerny wzmacniaczyk, wyposażony w cab simulator (plus opcję „ustawienia mikrofonu”), trzy różne brzmienia (US, Brit, Tweed) oraz trzy kanały (Heavy, Crunch i Clean). Mamy wielką nadzieję, że prędzej czy później ten maluch trafi do nas na testy :)

Ponadto na stoisku prezentowano (za pomocą instalacji przestrzennej) szeroką paletę głośników Eminence. Dwa z nich, jak już wspomniałem, zainstalowano w paczce i oddano do testów zwiedzającym. Duecik dwunastocalowych dmuchaw Maverick nie wzbudziłby zapewne naszego zainteresowania, gdyby nie fakt, że były to głośniki wyposażone w najnowszy patent Eminence – FDM (Flux Density Modulation). Ujmując rzecz w brutalnym skrócie: głośnik wyposażony jest w regulację głośności i barwy. Z tyłu cewki umieszczony jest potencjometr za pomocą którego możemy zmniejszać głośność (ocieplając przy okazji brzmienie) lub ją zwiększać (dodając góry). Pomijając oczywiste rozwiązanie, czyli strojenie wszystkich głośników w ten sam sposób aby wpływać na brzmienie całego zestawu, można też osiągnąć ciekawe efekty „strojąc” paczkę do osiągania specyficznych rezultatów brzmieniowych. Na rozłożonym przed wzmacniaczem dywaniku spędziliśmy dobre pół godziny, co oznacza, że patent się spodobał ;)

Na koniec wypada nadmienić, że firma Adam Hall działa także na naszym rynku, i w zawartość oferty zostaliśmy wprowadzeni w języku naszych ojców i dziadów ;) Sprawiło to, że stoisko opuściliśmy z bardzo jasnymi planami na przyszłość i grubaśnym katalogiem Adama Halla pod pachą. A targi dopiero się rozpoczynały…