Warto posłuchać

Sevenstring.pl newsletter

Bądź na bieżąco!

Modyfikacje kaczki Dunlop Crybaby GCB-95

4 kwiecień 2009 dodany przez Turgon

Zapewne wielu z was posiada powszechnie znaną kaczkę Dunlop Crybaby o nazwie kodowej GCB-95. Pewnie też was irytuje jej mała uniwersalność oraz brak tego swojego brzmienia. Stąd też w niniejszym artykule postaram się opisać jak w najprostszy sposób zmodować swój sprzęt, aby nadawał się w końcu do grania np. w bardzo niskich strojach :)

Aby dokonać modyfikacji opisanych w tym artykule potrzebne będzie:

  • około metra przewodu o dowolnej grubości (może być coś cieniutkiego) – ja użyłem drut ze skrętki używanej w kablach internetowych
  • lutownicę oraz przybory do lutowania
  • odsysacz do cyny – koniecznie! to parę złotych, ale warto
  • kondensator 22nF MKT(foliowy) lub MKP(polipropylenowy) – od biedy może być też jakiś ceramiczny
  • potencjometr 100kOhm liniowy
  • rezystory 47kOhm (wystarczy 1/4W)
  • rezystor 4,7kOhm (wystarczy 1/4W)
  • przełącznik DPDT dźwigienkowy
  • przełącznik DPDT wciskany (musi być metalowy)

[title] Pierwszym krokiem jaki powinniśmy wykonać jest otwarcie naszej kaki i dobranie się do płytki drukowanej (Uznałem go za proces tak banalny iż nie wymaga on szczegółowej dokumentacji zdjęciowej). Robimy to poprzez odkręcenie czterech śrubek ukrytych w gumowych nóżkach. Po zdjęciu pokrywy naszym oczom ukazuje się płytka oraz potencjometr z sąsiadującym przełącznikiem.

Aby wydobyć płytkę, która stanie się głównym obiektem naszego zainteresowania musimy odkręcić śrubkę wypiąć taśmę oraz odkręcić gniazda jack (od obudowy).

Na płytce znajduje się oznaczenie konkretnej serii tego modelu – ja opiszę wszystko na przykładzie posiadanej przeze mnie revision H.

Modyfikacja pierwsza (dodanie true bypassu)

Całą rzecz sprowadza się do następujących kroków.

Po pierwsze musimy  unieszkodliwić elementy odpowiadające za standardowe bypass'owanie na płytce. Robimy to poprzez odlutowanie zaznaczonych na czerwono nóżek elementów (odsysamy cynę, a następnie wyciągamy nóżki na płytkę).

[title]

Po drugie,  zamiast rezystor 68kOhm (który wylutowaliśmy w poprzednim kroku) wlutowujemy tylko jedną nóżkę rezystora 47kOhm w dolny otwór po tamtym oporniku (zgodnie z orientacją na zdjęciu powyżej).

Po trzecie, wyciągamy przełącznik wciskany z przodu obudowy i odlutowywujemy wszystkie kabelki prowadzące do niego. Na jego miejsce wkładamy przygotowany wcześniej przełącznik DPDT. 

[title]

Po czwarte, dokonujemy okablowania nowo zamontowanego przełącznika wg rysunku poniżej.

[title]

Czerwonym kolorem ukazałem zworę lub jak kto woli kawałek drutu, którym należy połączyć te dwa gniazda przełącznika. Natomiast żółty kabel z drugiej strony przylutowujemy do wolnej końcówki rezystora 47kOhm

Teraz powinniśmy poskładać kaczkę do kupy i sprawdzić czy działa. Jak wszystko działa, możemy modyfikować dalej :) 

Modyfikacja druga (regulacja parametru Q)

Po pierwsze, powinniśmy odnaleźć rezystor 33kOhm, który znajduje się pomiędzy cewką, a gniazdem jack. W kodzie kolorów (czyli tych paseczkach), to zazwyczaj jest pomarańczowy-pomarańczowy-pomarańczowy i najprawdopodobniej złoty (ten kolor nie ma znaczenia, liczą się tamte ;) ).

Po drugie, wylutowujemy go i na jego miejsce wlutujemy jedną stroną dwa wcześniej przygotowane kabelki (warto zwinąć je w tzw. skrętkę).

Po trzecie, przygotowujemy potencjometr 100K lin., w którym zwieramy nóżkę środkową z dowolnie wybraną boczną (tworzymy w ten sposób regulowany rezystor zamiast regulowanego dzielnika) i w ten sposób otrzymujemy dwa punkty lutownicze (jeden to dwie zwarte nóżki, a drugi to trzecia nietknięta). Potem do jednej z nich przylutowujemy rezystor 4,7kOhm (służy on zapewnieniu stałego parametru Q poniżej, którego nie opłaca się schodzić z opornością, gdyż poniżej w zasadzie układ rezonansowy nie moduluje sygnału – dobrałem go doświadczalnie). Następnie z drugiej strony rezystora przylutowujemy jeden z kabelków, a drugi kabelek przylutowujemy do wolnej nóżki potencjometru.

[title] Po czwarte, musimy wywiercić dziurę pod potencjometr – najlepiej wiertłem siódemką (od razu też można pod kolejną modyfikację przełącznik). Polecam to zrobić jakieś półtorej centymetra od gniazda śrubki trzymającej tylną płytę (patrząc od dołu u góry po lewej), a otwór pod przełącznik jakieś 2,5 cm dalej (ale tak, żeby od płytki był odstęp jakiegoś centymetra).

 

Na koniec wkładamy potencjometr (polecam najpierw nakręcić na niego jedną nakrętkę, a potem bez podkładki z drugiej strony drugą, bo inaczej trzeba było wiercić otwór obok na ten taki mały dzyzndzel obok ośki) i testujemy czy działa. Jak tak to możemy przejść do następnego kroku ;)

Modyfikacja trzecia (przełącznik Fat/Normal)

Po pierwsze, powinniśmy odnaleźć i wylutować kondensator 10nF, którego położenie zostało zaznaczone niebieską pętelką na poniższym zdjęciu.

[title]

Po drugie, na jego miejsce wlutowujemy jak w poprzednim modzie parę kabelków, które skręcamy w skrętkę. Zostały one oznaczone na poniższym schemacie okablowania przełącznika dźwigniowego kolorem ciemnoniebieskim.

[title]

Patrząc od strony, od której lutowaliśmy przesuwając dźwigienkę przełącznika w prawo aktywujemy tryb Normal, a w lewo tryb Fat.

Po trzecie, wkładamy ten przełącznik w wywiercony wcześniej otwór i testujemy. Jeśli ciągle brakuje nam grubości brzmienia, to możemy spróbować zamienić kondensator 10nF na 22nF, a 22nF na większy np. 47nF. Powinno pomóc.

Efekt końcowy

Na końcu powinno wyjść wam mniej więcej coś takiego:

  [title]

Skomentuj na forum