Kiedy człowiek zajmuje się testowaniem sprzętu muzycznego, trafia czasem na rzeczy, które podpadają pod kategorię „ciężki orzech do zgryzienia”. Jedynie prześladującemu mnie, życiowemu pechowi przypisać mogę fakt, że moja osobista lista tego typu testów właśnie powiększyła się o kolejną pozycję. Drodzy Państwo, szanowni Czytelnicy, zapraszam do lektury najprawdopodobniej najkrótszego testu w historii tego portalu. Dziś przed Wami – Pedaltrain PRO.
Marudzenie marudzeniem, ale nie święci testy piszą. I proszę nie dać się zwieść mało entuzjastycznemu wstępowi, nie wynika on z jakości testowanego sprzętu, tylko z prostego faktu – jak wycisnąć chociaż stroniczkę testu z czegoś, co można opisać w jednym równoważniku zdania „jakie to fajne”? Tyle tytułem usprawiedliwienia, pora przejść do konkretów.
Data:
Pt, 26/02/2010 - 19:00 - So, 27/02/2010 - 19:00
Thrash/death metalowe trio Rotengeist odwiedzi dwa kolejne miasta w ramach promocji wydanego pod koniec ubiegłego roku albumu „Fear is the Key”. Zespołowi towarzyszyć będą dwie kapele Saratan oraz Zmierzch.
Ponadto we Wrocławiu wystąpi grupa Maigra.
Szczegóły na stronie www.rotengeist.pl oraz na profilu myspace.
Zapraszamy na mózgową sieczkę w wykonaniu Brain Contagium. Pranie mózgów odbędzie się 29.01.2010 w Rydułtowach k. Rybnika w klubie Dance Pub Max. Na rozgrzewkę rockoteka, która rozpocznie się o 19:00 i będzie trwać do 22:00. Na tą godzinę planowane rozpoczęcie koncertu (nie wiadomo, czy muzycy dotrwają).
Wjazd: 1/200000 miliona pln (czyli domniemane 5pln za godzine)
Brain Contagium - Kosmiczny metal-core z delikatną nutką melodyjnego death metalu. Zespol istnieje 3 lata świetlne i ma za sobą spory kawał mlecznej drogi.
http://www.myspace.com/braincontagium
W niniejszym poradniku postaram się przedstawić sposób jak krok po kroku skonfigurować G-majora wraz z FCB1010 oraz wzmacniaczem posiadającym interfejs MIDI.
Stawiamy sobie następujące założenie - jedno przyciśnięcie klawisza FCB, włącza nam się preset z G-majora zawierający delaya+whammy oraz kanał LEAD we wzmacniaczu
(efekty dobrałem celowo, aby pokazać zasadę działania funkcji Tap Tempo oraz wykorzystanie pedałów ekspresji ExA i ExB).
Jest kilka rzeczy, które nie zawsze są doceniane w arsenale gitarzysty.
Na pewno jest to pasek, na pewno są to przewody łączące efekty w pedalboardzie i bardzo często jest to też tuner. A powinno być chyba na odwrót i to właśnie tuner powinien być najważniejszym i pierwszym urządzeniem pod naszymi nogami/rękami, w pedalboardzie czy też racku.
Przez moje ciekawskie łapy przeszło kilka tunerów, od Qwik Tune który kupiłem do pierwszej gitary, przez żałosnego Behringera, do całkiem niezłego Korga DT-10 już w postaci stompboxa. W końcu chciałem kupić coś do racka, ale trafiłem na bohatera dzisiejszego testu...
Krank Amplifications to nieduża firma rodem z Arizony. Jak na niedużą firmę przystało, hale produkcyjne ograniczają się to jednego kompleksu, sam proces produkcji odbywa się głównie przy pomocy rąk, a ilość wyrobów tygodniowo nie przekracza z pewnością setki. Wśród wytworów manufaktury można znaleźć 16 wersji wzmacniaczy, 7 wersji kolumn i 2 kostki podłogowe. Jednym w bardziej charakterystycznych produktów jest piec Krankenstein - współtworzony i sygnowany przez nieodżałowanego Dimebaga Darrella. To właśnie jego zabawka będzie bohaterem tego testu.
W typowym dla siebie stylu, nasi znajomi z MusicToolz strzelili kilkoma newsami na raz. Więc w typowym dla nas stylu upakujemy je w jednym wpisie :)
Z radością niesiemy pierwsze w tym roku zaproszenie na koncert, a jest to koncert szczególny. 15 Stycznia o godz. 19:00 w gdyńskim ROCKZ Klubie zespół Sinful Carrion rozpocznie promocję swojej nowej Epki pt. Arising From A Shallow Grave. Tego wieczoru wystąpią również dwa inne trójmiejskie zespoły: Pleroms Gate oraz Giant Ground Sloth.
Plan koncertu:
Wjazd: 5 zł
Koniec roku tuż tuż, większość ludzi dogorywa po radosnym obżarstwie świątecznym, lub dopina ostatnie sprawy przed sylwestrowym szaleństwem. A tymczasem w innej części Galaktyki praca wre. I przynosi efekty (dosłownie i w przenośni). Oto treść pilnej depeszy wprost z siedziby Firmy Muzycznej:
Pozwolę sobie odkopać jeszcze jedną nowość. Dopiero co na polskiej stronie Gibsona pojawiła się informacja o sygnaturze Bucketheada. Nie wspominałbym o tym gdyby nie unikalność tej gitary. I nie chodzi mi tu o tone-chambers, fajowy biały lakier czy szpanerskie arcadowe killswitche. Najbardziej wyjątkowa cecha tego wiosła jest skrzętnie ukrywana. Na angielskiej stronie producenta trzeba się jej naszukać, na polskiej w ogóle została pominięta.